1 maja w naszej księdze gości został zamieszczony wpis, w którym negatywnie oceniono mój artykuł "Dyskoteka ewangelizacyjna". Zatem ponownie zainteresowałem się tym tematem, aby zobaczyć, co aktualnie organizuje Ruch Światło - Życie w ramach tej akcji. Okazuje się, że właśnie 1 maja w 7 klubach zorganizowane zostały dyskoteki pod hasłem "Blessed Night" (Noc Błogosławionego). Tak, tak, to nie przypadek. Tak oto zaproponowano młodzieży radosne uczczenie beatyfikacji Jana Pawła 2. Czy taka forma ewangelizacji przynosi chwałę Bogu? Czy faktycznie nie wolno mi odnosić się do "świadectw" uczestników tych imprez? Kto i dlaczego potrzebuje dyskotek organizowanych przez "chrześcijan"? Zachęcam do zapoznania się z niniejszych artykułem.


 

Na początku warto zapoznać się z materiałem z 2009 r. przygotowanym przez TVP Info (link). W nim to słyszymy, jak ksiądz Michał Misiak, moderator akcji, stwierdza m. in.:

 

"Jesteśmy w miejscu, gdzie jest modlitwa, gdzie jest adoracja krzyża. Po drugiej stronie już za ścianą jest dyskoteka, wielka zabawa, parę tysięcy osób się bawi. I to się nic nie kłóci, ponieważ człowiek jest i do tańca, i do różańca. Prawda? Tak więc stwarzamy możliwość, aby młodzież mogła się pobawić, w takich godnych warunkach."

 

 

 

Spójrzmy zatem na to, jak młodzież bawi się na takich "ewangelizacjach". Pod tym linkiem znajdziecie galerię zdjęć z jednej z dyskotek (prawdopodobnie ubiegłorocznej). I co tam widzimy? Wystrojone, wymalowane i skąpo ubrane nastolatki, uśmiechniętych księży i zakonnice, a także napisy "Jezus żyje", "Modlitwa", "Kto jest spragniony, niech przyjdzie do Mnie - Jezus", no i oczywiscie widzimy też adorację krzyża....

 
 

 

 
 

W Biblii czytamy, jak powinny zachowywać się żony, co pownno być ich ozdobą, myślę że śmiało możemy też odnieść to do dziewczyn - potencjalncych żon w przyszłości:

 
 

Ozdobą waszą niech nie będzie to, co zewnętrzne, trefienie włosów, złote klejnoty lub strojne szaty, lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha, który jedynie ma wartość przed Bogiem. (1 List Piotra 3:3-4)

 
 

 

 
 

Apostoł Piotr wyraźnie nakreśla w swoim liście, jakie kobiety się Panu podobają, a jakie nie. Pod natchnieniem Ducha Świętego Piotr wskazuje na prawdziwą ozdobę kobiet, na to co wewnątrz, gdyż tylko to w tej kwestii ma wartość przed Bogiem.

 

 
 

Zapewne to prawda, na takich "ewangelizacjach" nie ma alkoholu, papierosów i narkotyków. Ale i tak szatan jest tutaj zarządcą, zachęcając do cudzołóstwa młodzież. Przesadzam? Pan Jezus powiedział:

 

Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim. (Ew. Mateusza 5:27-28)

 

 

Czy słowa Pana Jezusa i Apostoła Piotra mają zatem dla bawiącej się młodzieży i organizatorów, w tym księży, jakiekolwiek znaczenie? Moim zdaniem żadnego. Popychanie bliźniego do grzechu też jest grzechem...

 

Czy zatem wystarczy obok sali imprezowej zorganizować salę z krzyżem i możliwością modlitwy, aby móc stwierdzić, że cała impreza przynosi chwałę Bogu? Czy Pan Jezus umarł w mękach na krzyżu za nasze grzechy, abyśmy teraz się grzesznie bawili i umożliwiali innym taką zabawę? Czy taką imprezę można w jakikolwiek sposób uświęcić? Być może taka impreza przynosi chwałę jakiemuś wymyslonemu bogu, ale nie Bogu Izraela, nie Jezusowi Chrystusowi, którym takie zabawy przynoszą hańbę i ściągają na bawiących się i organizatorów Boży gniew, którego nie warto lekceważyć.

 

 

Człowiek jest zdaniem księdza Misiaka i do tańca i do różańca. Tak, człowiek ze świata, jest zapewne i do tego, i do tego. Człowiek wierzący w Pana Jezusa, człowiek czekający na powrót Pana, jest wg Biblii do tego, aby prowadzić święte i pobożne życie.

 

Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się? Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość. Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście znalezieni zostali przed nim bez skazy i bez nagany, w pokoju. (2 List Piotra 3:11-14)

 

 

"- Przez imprezę "Blessed Night" chcemy nie tylko świętować beatyfikację, ale również pokazać młodzieży drogę, jak zostać błogosławionym - zapowiadał jej organizator ks. Michał Misiak. (źródło)

No cóż, beatyfikacja JP2 nie jest wolą Bożą (o tym pisałem tutaj), również nie są wolą Pana dyskoteki ewangelizacyjne. Szkoda zatem, że organizatorzy nie chcą pokazywać młodzieży drogi do Jezusa, której najwidoczniej sami nie znają. Ja mogę tylko ostrzec słowami Pana Jezusa:  

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że zamykacie Królestwo Niebios przed ludźmi, albowiem sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy wchodzą.(Ew. Mateusza 23:13)

 

Wierzący, pobożni i gorliwi chrześcijanie, których znam, nie potrzebują dyskotek, nie potrzebują grzesznej i wyuzdanej zabawy w rytmach disco i techno. Kto zatem takich zabaw potrzebuje? Wszyscy ci, którzy umiłowali ciemność, którzy pragnął gorąco zaspokajać swoje egoistyczne zachcianki, którzy nie czytają i nie znają Biblii, a tym samym nie znają woli Bożej dla ich życia.

 

W poprzednim artykule o dyskotece ewangelizacyjnej przytoczyłem jedno zdanie ze świadectwa uczestniczki dyskoteki. W komentarzu w księdze gości zarzucono mi, że posunąłem się za daleko. Czy rzeczywiście? Poniżej przytaczam całe "świadectwo":

 

"Hasło „Dla Ciebie Adonai” nie tylko dla mnie widniało na plakatach promujących Ogólnopolską Dyskotekę Ewangelizacyjną w Bełchatowie. Ono także z niezwykłą siłą wybrzmiało w moim sercu, czego owocem był udział w tej imprezie.

 

Jednak pragnienie uwielbienia Miłości Boga w modlitwie nie było jedynym powodem pokonania trasy Kraków – Bełchatów. Kierowała mną również chęć przeżycia niezapomnianej przygody: zabawy w nowoczesnym klubie z laserami i grą świateł oraz muzyką miksowaną przez jednych z najlepszych polskich DJ-ów.

 

Oczywiście ogromne znaczenie miało dla mnie zapowiadane wcześniej wyłączenie alkoholu i narkotyków z zabawy. Ponieważ powstrzymanie się od nich jest moją codzienną praktyką, po raz kolejny zabawa bez „wspomagaczy” okazała się piękną i pełną wrażeń! Co więcej swoją rezygnacją z alkoholu i narkotyków pokazałam, że można się dobrze bawić bez imprezowych dodatków tym, którzy do tej pory w to powątpiewali.

 

Za dar wspaniałej imprezy w duchu bożym chwała Panu!"

 

No cóż, oceniając te świadectwo mogę i powinienem modlić się o tę dziewczynę, aby Pan okazał jej łaskę i otworzył oczy. Aby powierzyła ona swoje życie i ufność w 100% Jezusowi. Aby narodziła się na nowo. Wówczas nie będzie pragnęła przeżywać przygód - zabawy w nowoczesnym klubie. Wówczas nie będzie twierdziła, że taka dyskoteka jest imprezą w Duchu Bożym na chwałę Pana. Jeśli prawdziwie kocham moich bliźnich, wówczas będę ich ostrzegał przed byciem na złej drodze. Bierność nie jest oznaką miłości.

 

W tym miejscu zachęcam do obejrzenia krótkiego filmiku o ludziach idących szeroką drogą, ku zadowoleniu diabła. Co się dzieje, gdy taki człowiek zaczyna myśleć i zadawać pytania odnośnie tej drogi? Obejrzyjcie sami - "Piekło - ulica szeroka". Ten symboliczny obraz pasuje moim zdaniem jak ulał do "dyskoteki ewangelizacyjnej".

 

Wracając do "Blessed Night", ksiądz Misiak zachęca do poznania 8 błogosławieństw, zawartych w Biblii, w taki oto sposób:

"Jak powiedział ks. Misiak w każdym z klubów znajdzie się bilboard z treścią jednego z błogosławieństw.
- Zaliczając wszystkie kluby poznamy osiem błogosławieństw zawartych w Biblii - mówił. Dodał, że każdy klub będzie miał swojego kapłana - opiekuna, a o północy na zakończenie imprezy odtworzone zostanie posłanie Jana Pawła II do młodzieży z pól lednickich. Ponad to wszyscy uczestnicy otrzymają upominek - różaniec." (źródło)

To, co się dzieje na "dyskotekach ewangelizacyjnych" wprost zaprzecza błogosławieństwom wygłoszonym przez Pana Jezusa Chrystusa! Czy zatem można zachęcać do posłuszeństwa Panu Jezusowi, poprzez jednoczesne zachęcanie do łamania Jego przykazań i poleceń?  

 

Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię.  

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

 

Można by wiele jeszcze napisać o "dyskotekach ewangelizacyjnych" i innych akcjach organozowanych przez Ruch Światło - Życie. Nie o to jednak mi chodzi, aby skupić się tylko na krytyce niebiblijnych akcji. Pragnę jednak zwrócić uwagę organizatorów, uczestników i zwolenników takich dyskotek, jak dalekie jest to od Biblii i Pana Jezusa Chrystusa.

Zatem drodzy oburzający się i zasmuceni moimi artykułami - najwyższy czas na oburzenie się i zasmucenie z powodu odchodzenia człowieka od Boga poprzez niby "chrześcijańskie" akcje. Dotyczy to bez wyjątku niebiblijnych akcji katolickich, prawosławnych, czy protestanckich. Czas zwrócić swoją uwagę na Pismo Święte, aby w nim znaleźć wzorzec postępowania prawdziwego chrześcijanina, aby w Biblii znaleźć sens życia. Tego życzę wszyskim czytelnikom naszej strony.