Drukuj

Czy jesteś zbawiony?

 

Powyższe pytanie powinni sobie zadać wszyscy, którzy wierzą w życie po śmierci. Jeżeli sądzisz, że te kilkadziesiąt lat naszego życia cielesnego na ziemi to nie jest wszystko, co jest nam dane, wówczas zastanów się, co będzie dalej. Gdzie trafisz? Do nieba, do piekła, a może do czyśćca?

Chyba każdy człowiek chciałby trafić do Królestwa Bożego i mieć życie wieczne. Czy postępując dobrze w życiu pójdziemy do nieba? Wiele osób tak sądzi. Ja osobiście całe życie w to wierzyłem. Wierzyłem, że moje dobre uczynki zakryją te złe, bo przecież tych dobrych robiłem więcej. Prosta matematyka. Ewentualnie, jeśli tych moich grzechów byłoby za dużo, to myślałem, zgodnie z nauką Kościoła Katolickiego, że trafię na kilkaset lat do czyśćca, a potem oczywiście do nieba. Nie brałem pod uwagę możliwości trafienia do piekła, gdyż widziałem wokół siebie tylu ludzi zdecydowanie gorszych ode mnie. Znowu prosta matematyka. Jeśli nie ja, to kto? Wierzyłem, że postępując dobrze zmieszczę się w limicie osób, które będą żyły wiecznie. Jak bardzo się myliłem...

 

Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. Efez. 2:8-9

 

Od Marcina, mojego szwagra, usłyszałem, że moje nawet najlepsze i najwspanialsze dobre uczynki nie zapewnią mi zbawienia. Zatem trzeba iść dalej. Czy człowiek może być zbawiony przez sakramenty? Chrzest w wieku niemowlęcym, pierwsza komunia, bierzmowanie. Z tego co mi wiadomo, tak właśnie sądzi wielu ludzi. Ja też tak sądziłem przez długi czas. Ale z tego by wynikało, że 3 razy w życiu, i to 3 razy nieświadomie przyjmujemy sakramenty kościelne i już mamy życie wieczne. A co dalej robimy przez całe życie nie ma znaczenia. Czy jest w naszym życiu Chrystus na co dzień, czy tylko w niedzielę – nie ma znaczenia. Czy postępujemy zgodnie z Jego nauką – nie ma znaczenia.

 

Ale czy w Biblii jest napisane o zbawieniu przez sakramenty? Myślę, że warto poszukać. Jeśli, drogi czytelniku, znajdziesz takie wersety, to w porządku. Jeśli jednak nie, to zastanów się, komu ufasz. Czy kościołowi (obojętnie jakiemu), czy Chrystusowi.

 

Wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek. Gal. 2:16 

 

Kolejna sprawa – czyściec. Spróbowałem wyszukać to słowo w Biblii, w wyszukiwarce internetowej, w różnych przekładach. Wynik – 0. Za to niebo i piekło pojawia się wielokrotnie. Zgodnie ze Słowem Bożym są tylko dwie drogi: ku zbawieniu (do żywota) i do piekła (na zatracenie). Nie ma czegoś pomiędzy. Służymy albo Chrystusowi, albo diabłu (nawet, gdy o tym nie wiemy). Służenie sobie i życie według własnych mądrości i zasad, a nie według słów Chrystusa, też jest służbą diabłu.

 

Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują. Mat. 7:13-14

Zatem, co Słowo Boże mówi o tym, jak możesz zostać zbawiony? Otóż należy narodzić się na nowo. Stary człowiek musi umrzeć, musi umrzeć jego cielesność, musi przyjść upamiętanie, a ma się narodzić nowy człowiek z Ducha Świętego. Wtedy zmieniają się pragnienia. Przestajemy żyć dla siebie, a zaczynamy żyć zgodnie z wolą Boga. Nie dbamy o podobanie się ludziom, a pragniemy podobać się Chrystusowi, każdego dnia, w każdej chwili. Oddajemy mu swoje życie. Chcemy głosić Jego Słowo.

Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się? Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić. Jan 3:3-7

 

Jak tego dokonać? Trzeba po prostu modlić się do Chrystusa i prosić go o tę łaskę. Trzeba się modlić o zesłanie Ducha Świętego. Dopiero po narodzeniu się na nowo nasze dobre uczynki zaczynają mieć znaczenie, gdyż pochodzą od Boga. Dopiero wtedy zaczynamy rodzić dobre owoce. Dopiero wtedy, gdy pełnimy wolę Boga, a nie swoją, możemy wejść do Królestwa Niebios. Uświadamiamy sobie wówczas, że nawet gdy nasze życie w oczach innych nie było takie złe, w oczach Boga zmarnowaliśmy wiele lat. 

 

Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień. Tak więc po owocach poznacie ich. Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. Mat. 7:17-21

 

Wszystko, o czym napisałem powyżej, łączy się z moim poprzednim artykułem i ze słowami Chrystusa, który mówi, iż nie wejdziemy do Królestwa Niebios, jeśli przed Bogiem nie staniemy jak dzieci. Stanąć jak dziecko, to znaczy słuchać swojego Ojca i wypełniać jego wolę. A jest to możliwe dopiero po narodzeniu się na nowo. Z całego serca wszystkim tego życzę.

 

Amen.