„Słuszną jest rzeczą, aby człowiek nie imał się niczego wszetecznego, aby poznał prawdę Bożą i mocno się jej trzymał aż do śmierci, albowiem prawda ostatecznie wyzwoli. Dlatego wierny chrześcijaninie: szukaj prawdy, słuchaj prawdy, ucz się prawdy, kochaj prawdę, trzymaj się prawdy, broń prawdy aż do śmierci, gdyż prawda cię wyswobodzi.” - Jan Hus

Zachęcam Was dzisiaj do zakupu i obejrzenia filmu o Janie Husie (choćby tutaj). Krótką prezentację z klatkami z filmu obejrzycie klikając tutaj. Zachęcam też do przeczytania obszernego artykułu o życiu i smierci tego męczennika wiary, który to artykuł został napisany przez Jerzego Marcola, a umieszczony w kwartalniku Biblijnego Stowarzyszenia Misyjnego "Idźcie".

Jan Hus nie jest w Polsce tak znany, jak chociażby Marcin Luter, jednak na pewno był w rękach Boga potężnym narzędziem.  Ja jestem głęboko poruszony jego historią, jestem nawet trochę zawstydzony. Ja głosząc ludziom prawdę o Jezusie i zbawieniu z łaski nie ryzykuję obecnie zamknięcia w więzieniu, czy tym bardziej śmierci na stosie, a mimo to tak często się boję otwarcie głosić Dobrą Nowinę. Jan Hus był przede wszystkim ufny i wierny Bogu, aż do swojej śmierci na stosie... W tej wierności i ufności jest na pewno godny naśladowania.

Kilkając na "więcej" zapoznasz się ze skrótowym przedstawieniem postaci Jana Husa i moimi refleksami na ten temat. Zachęcam.

 

Jan Hus urodził się w 6 lipca 1369 lub 1370 r. w Husincu w Czechach. Był bardzo zdolnym uczniem, w 1396 r. uzyskał tytuł magistra teologii. Po 1400 r. Jan Hus zgłębiając Słowo Boże zaznajomił się także z dziełami Jana Wycliffa – reformatora kościoła z Anglii, który ostro sprzeciwił się kilkadziesiąt lat wcześniej kościołowi katolickiemu i papiestwu, uznając jedynie Biblię za autorytet w  kwestiach wiary. Wkrótce Jan Hus odważnie zaczął nauczać wszystkiego zgodnie z Pismem Świętym, głównie w Kaplicy Betlejemskiej w Pradze.

Głosząc w języku czeskim zyskiwał coraz większy szacunek i uznanie zwykłego ludu, ale zaczął narażać się duchowieństwu w Europie, przede wszystkim papieżom, których w tamtych latach było jednocześnie dwóch a nawet trzech! (wielka schizma 1378-1417).

Hus nie uznawał prymatu papieskiego, za głowę kościoła uznając, zgodnie z Biblią, jedynie Jezusa Chrystusa. Hus podjął walkę z kłamstwami ówczesnego kościoła katolickiego słowem, głosząc kazania, jak też piórem, wydając między innymi Traktat „Sześć błędów”, który został przybity do drzwi Kaplicy Betlejemskiej w Pradze. Podobnie postąpił sto lat później Marcin Luter, kiedy przybił 95 tez do drzwi kościoła w Wittenberdze.

Hus bardzo mocno sprzeciwił się sprzedaży odpustów, z których papież Jan XXIII chciał sfinansować wojnę przeciwko Władysławowi Neapolitańskiemu, popierającemu papieża Grzegorza XII. Uczył, że odpuszczenie grzechów dokonuje się nie przez odpusty, ale jedynie przez upamiętanie. Uczył też, że papieże nie mają prawa do posługiwania się świeckim mieczem, co w tamtych czasach było normą.

Nauki głoszone przez Husa były zgodne z Biblią, dzisiaj możemy głosić bardzo podobnie, nie narażając się np. na uwięzienie, wówczas jednak te nauki nazywane były Herezjami Wycliffa i sprowadzały na głoszącego olbrzymie kłopoty.

Hus jest uważany także za twórcę literackiego języka czeskiego, dla którego stworzył ortografię ze specjalnymi znakami diakrytycznymi. Jego aktywność, jako pisarza, przyczyniła się do rozkwitu literatury czeskiej; dzięki niemu język czeski stał się w XV najbardziej rozwiniętym językiem słowiańskim i wzorcem dla literackiego języka polskiego.

W 1414 r. Jana Husa wezwano na Sobór w Konstancji, aby wyjaśnił swoje nauki. Hus obawiał się jechać na Sobór, wiedząc jak kościół katolicki rozprawia się z heretykami, za którego już wówczas został uznany. Jednak Król Zygmunt Luksemburski  dał mu żelazny glejt, gwarantujący mu bezpieczeństwo na czas podróży i pobytu na Soborze.  Hus pojechał na Sobór, z nadzieją na dyskusję i wytłumaczenie się ze swoich nauk. Srodze się jednak zawiódł...

Duchowni katoliccy przekonali króla, że ‘heretykowi nie trzeba dotrzymywać słowa’. Husa uwięziono już w kilka dni po jego przyjeździe do Konstancji. Husa przesłuchano tylko 3 krotnie, nie mógł on odnieść się do wszystkich stawianych mu zarzutów, proces określono później jako fikcję.

Jana Husa spalono na stosie 6 lipca 1415 r. Zginął śpiewając hymn ku czci Jezusa. Zginął wierny głoszonej przez siebie zasadzie:

„Słuszną jest rzeczą, aby człowiek nie imał się niczego wszetecznego, aby poznał prawdę Bożą i mocno się jej trzymał aż do śmierci, albowiem prawda ostatecznie wyzwoli. Dlatego wierny chrześcijaninie: szukaj prawdy, słuchaj prawdy, ucz się prawdy, kochaj prawdę, trzymaj się prawdy, broń prawdy aż do śmierci, gdyż prawda cię wyswobodzi.”

Hierarchom kościoła nie wystarczyło spalenie Husa. Postanowiono również wytępić jego zwolenników, których miał w Czechach, tym bardziej, że spalenie Husa wywołało tam wielkie oburzenie narodowe. Wkrótce po wyborze na papieża, już 22 lutego 1418 roku Marcin V wydał bullę Inter Cunctas, w której wzywał rycerstwo zachodniej Europy do wytępienia zwolenników Wycliffe’a i Husa. Nie mogąc zapłacić rycerzom żołdu, obiecał odpust zupełny dla uczestników krucjaty oraz wysokie pozycje w Raju dla tych, którzy przeleją najwięcej heretyckiej krwi. Zgłosiło się 150.000 rycerzy. 1 marca 1420 roku Marcin V wydał kolejną bullę, w której ‘wzywał chrześcijan do zjednoczenia się w walce przeciwko Husytom, Wiklefom i wszystkim innym heretykom’

Ponieważ kolejne wyprawy przeciw Czechom pod dowództwem króla Zygmunta zostały odparte, na pomoc w eksterminacji Husytów papież Marcin V wezwał króla polskiego Jagiełłę. W liście do Władysława Jagiełły (w r. 1429) napisał:

„Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a także twojej korony czynią obowiązkiem eksterminację Husytów. Pamiętaj, że ci bezbożni ludzie ośmielają się głosić zasadę równości; twierdzą, że wszyscy chrześcijanie są braćmi, i że Bóg nie dał ludziom uprzywilejowanym prawa władania narodami; utrzymują, że Chrystus przyszedł na świat, aby znieść niewolnictwo; wzywają ludzi do wolności, to znaczy do unicestwienia królów i kapłanów. Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróć swoje siły przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyń wszędzie pustynię, gdyż nic nie jest bardziej miłe Bogu, ani bardziej pożyteczne dla sprawy królów, niż eksterminacja Husytów.”

Król Jagiełło, dzięki Bogu, nie usłuchał prośby papieża i nie ruszył na Czechy.

Tak się przedstawia historia, takie są fakty. Dzisiaj wielu ludzi na świecie ciągle ginie w imię obrony wiary w Jezusa Chrystusa. W Europie zapomniano już co prawda o Inkwizycji, jednak po dziś dzień głoszenie nauk niezgodnych z doktrynami katolickimi jest odbierane przez wielu jako dziwactwo i herezje. Jednak żadna z denomninacji religijnych nie jest wyznacznikiem prawdy. Tym wyznacznikiem jest tylko Biblia. Jak zwykle zachęcam do czytania Słowa Bożego i do poznawania Boga bezpośrednio z Jego listu do nas.

Rafał