Drukuj

Od „Dnia Zagłady”, przez kolejnych 10 tomów, aż do „Powrotu Pana”. Powieść o czasach ostatecznych wzbudziła wielkie zainteresowanie na całym świecie. Wzbudza też dość duże kontrowersje. Ja postaram się tutaj przybliżyć Wam to, w jaki sposób ją odbieram i jaki wpływ wywarła ona na moje życie. Pamiętajcie jednak, że jest to moje osobiste zdanie i najlepiej samemu po sięgnąć po Powieść, żeby wyrobić sobie własną opinię na jej temat.

 

Rayford Steele, pilot samolotów pasażerskich, obywatel USA, to główny bohater Powieści. Żona Irena, synek Raymie, córka Chloe. Stateczny mąż i ojciec, jednak to tylko pozory. Z powodu nawrócenia swojej żony i jej ciągłego mówienia o Bogu, Rayford czuł się całkowicie usprawiedliwiony z powodu tego, że woli latać i przebywać poza domem, niż uczestniczyć w  życiu wspólnoty, w której znalazła się Irena. Nie potrafił jej uwierzyć, że tylko wiara i zaufanie Jezusowi Chrystusowi daje pewność zbawienia i życia wiecznego. Jednak stało się coś, co go przerosło. Nastąpiło pochwycenie kościoła, pochwycenie Chrześcijan. W mgnieniu oka zniknęli wszyscy, którzy swe życie poświęcili Bogu, wszyscy, którzy uwierzyli w Biblię i  Słowa Jezusa. Zniknęły też wszystkie małe dzieci, nawet te jeszcze nie narodzone. W jednej chwili Rayford stracił żonę i małego Raymiego. Został na ziemi z córką Chloe. Nie był tym całkowicie zaskoczony, gdyż wielokrotnie słyszał, iż takie pochwycenie może nastąpić. Czytał też o tym w Biblii, jednak wcześniej nigdy w to nie uwierzył... 

 

Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego. Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie na roli, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie mleć będą na żarnach, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia Pan wasz przyjdzie. A to zważcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której porze złodziej przyjdzie, czuwałby i nie pozwoliłby podkopać domu swego. Ew. Mateusza 24:37-43

 

Czy przytoczone powyżej słowa Jezusa oznaczają właśnie takie pochwycenie, jakie zostało opisane w Powieści, nie wiem. Wiem jednak na pewno, że nie jest to żadna symbolika, o czym często mówią osoby nie zgadzające się z traktowaniem Biblii dosłownie. Ja osobiście nie znam żadnego powodu, dla którego miałbym wierzyć ludziom i ich interpretacjom Słowa, a tym samym nie wierzyć Chrystusowi. Przyjmuję z wiarą to, iż Biblia jest natchniona Duchem Świętym i przyjmuję ją tak, jak jest napisana.

 

Cameron Williams - Buck, dziennikarz „Global Weekly”, to drugi po Rayfordzie bohater Powieści. Bardzo dociekliwy i mocno stojący na nogach. Zawsze starał się obiektywnie patrzeć i opisywać wydarzenia z całego świata. Jednak od momentu pochwycenia Buck zaczyna się stopniowo zmieniać. Poznaje Rayforda oraz Chloe. Miłość do Boga oraz do Chloe przychodzą w jego życiu jednocześnie. Z radością przystępuje do Opozycji Ucisku, której członkami są nawrócony Rayford, Chloe oraz Bruce Barnes, członek rady parafialnej kościoła, wierzący w Chrystusa, jednak pozostawiony na ziemi. Jak sam później powie, nie wierzył prawdziwie, żył w kłamstwie i obłudzie, robiąc wszystko na pokaz. Wolał podobać się ludziom, niż Bogu. Opozycja Ucisku powstała, aby przeciwstawić się Antychrystowi. W Powieści jest nim Nicolae Carpathia, wywodzący się z Rumunii przywódca Globalnej Wspólnoty, która powstała, by „ratować” ludzkość po pochwyceniu.

 

Powieść powstała przede wszystkim na podstawie Apokalipsy Świętego Jana, a także przepowiedni z Ewangelii Mateusza i Łukasza. Wszystkie wydarzenia są interpretacją (często bardzo dosłowną) Biblii i poparte są wieloma cytatami ze Słowa Bożego. W Internecie spotkałem się z ostrą krytyką rzekomej chęci zdobycia przez bohaterów kontroli nad boskimi siłami. Nie jest to jednak prawda. W Powieści bardzo mocno jest zaakcentowana konieczność całkowitego podporządkowania się woli Boga. Oczywiście Antychryst, zdobywając władzę nad całym światem, pragnie wygrać również z Bogiem, a wręcz zająć jego miejsce. Jednak z góry wiemy, wierząc w Słowo Boże, że to Zbawiciel zwycięży i powtórnie przyjdzie w chwale. Wielu ludziom nie podoba się to, że w Powieści Bóg nie jest tylko Bogiem „miłości” rozumianej w sposób ludzki i że istnieje coś takiego jak Boży gniew. Ale kolejny raz dochodzimy tutaj do tego, czy wierzymy w całe Pismo Święte, czy też traktujemy je wybiórczo i odrzucamy wszystkie fragmenty mówiące o gniewie, z Objawieniem Świętego Jana na czele. 

 

Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim. Ew. Jana 3:36

 

 A trzeci anioł szedł za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeżeli ktoś odda pokłon zwierzęciu i jego posągowi i przyjmie znamię na swoje czoło lub na swoją rękę, to i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego z kielicha jego gniewu i będzie męczony w ogniu i w siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka. Objawienie św. Jana 14:9-10

 

Dlaczego Bóg okazuje swój gniew? Bo chce zwrócić uwagę ludzi na ich grzechy, bo pragnie, aby ludzie się upamiętali, bo chce zbawić każdego człowieka. Jednak, tak jak w prawdziwym życiu, również w Powieści, tylko niektórzy się nawracają, a inni do końca nie zwracają uwagi na Boga i mają na wszystko naukowe wytłumaczenie. Jeżeli sądzisz, „że przez grzech nic się nie rujnuje, bo Bóg wspaniałomyślny grzeszników miłuje. Że nie ma się czym straszyć, bo Bóg to Bóg miłości, i karać nie będzie” (słowa zespołu Euangelion), to niestety jesteś w błędzie. Zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie jest bardzo wiele miejsca poświęconego Bożemu Gniewowi, który zawsze jest jednak poprzedzony wieloma ostrzeżeniami. Tak dzieje się również teraz i będzie dziać się w przyszłości. Ja już zaakceptowałem to, że Bóg jest jak ogień, który daje wspaniałe ciepło. Ale jeśli będziemy z nim igrać, to możemy się poparzyć...

 

I byli ludzie popaleni wielkim żarem, i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a nie upamiętali się, by mu oddać chwałę. Objawienie św. Jana 16:9

 

Powieść ukazuje w sposób bardzo szczegółowy możliwy scenariusz czekających nas siedmiu lat ucisku. Człowiek ma zostać zniewolony i całkowicie podporządkowany globalnej władzy i religii. Wszelkie nieposłuszeństwo (na czele z wiarą w Jezusa Chrystusa) ma być karane śmiercią. Ja osobiście już od wielu lat widzę symptomy zbliżania się tego okresu. Coś, co kiedyś wydawało się czystą fantastyką, dzisiaj stało się faktem. Chipy wszczepiane są już nie tylko zwierzętom, ale również i ludziom. Na razie dobrowolnie. Na razie... Możliwe, że Antychryst już jest na ziemi i powoli szykuje sobie grunt pod przyjęcie władzy. Zgodnie z Biblią ma to być ktoś, kto zwiedzie prawie wszystkich. W powieści jest to Nicolae Carpathia, z pozoru wspaniały człowiek, ceniący sobie ponad wszystko pokój. Dążący do rozbrojenia wszystkich państw, pozostawiając jednak przy okazji sobie po 10% arsenału każdego kraju. Stawiający ponad wszystko tolerancję i wolną wolę każdego człowieka - za wyjątkiem tolerowania Chrześcijan, wierzących jedynie w Jezusa Chrystusa.

 

Wtedy bowiem nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd, i nie będzie. A gdyby nie były skrócone owe dni, nie ocalałaby żadna istota, lecz ze względu na wybranych będą skrócone owe dni. Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych.  Ew. Mateusza 24:21-24 

 

Co ciekawe i przerażające, już teraz ludzie tacy jak opisani w powieści (czyli też tacy jak ja) nazywani są często fundamentalistami, w całkowicie negatywnym znaczeniu tego słowa, stawianym obecnie obok najczęściej pojawiającego się słowa w mediach - „terroryzm”.

 

Dlaczego Powieść wpłynęła na moje życie i moje nawrócenie? Kiedy zaczynałem czytać pierwszą część, byłem jeszcze „starym człowiekiem”, nie wierzącym całkowicie i nie ufającym Chrystusowi. Byłem czasami jak Rayford, innym razem ja Buck. Można powiedzieć, że zacząłem zmieniać się razem z nimi, chociaż oni szybciej narodzili się na nowo. Wiedziałem już wtedy, że nawrócenie i upamiętanie nie jest fikcją (mój szwagier Marcin nawrócił się w 2006 r.), jednak nie potrafiłem zrobić tego decydującego kroku. Wierzyłem jednak, że jest to możliwe i tak jak bohaterom Powieści, i mnie się kiedyś uda. Jednak byłem przekonany, że nie zdążę z tym do opisanego w Powieści pochwycenia. Że ta zdobyta dzięki książkom wiedza będzie mi potrzebna w okresie 7 lat ucisku. Na szczęście, całkowicie się pomyliłem. Obecnie, już jako nowo narodzony Chrześcijanin, czytam szóstą część Powieści, bez pośpiechu, gdyż nie ciąży już na mnie żadna presja. Ufam Jezusowi w 100% i wierzę, że jestem już zbawiony. Niektórzy powiedzą, że jest to pycha. A ja odpowiem, że nie ma nic pysznego w całkowitym zaufaniu Bogu.

 

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota. Ew. Jana 5:24

 

Bardzo się cieszę, że wiele osób czyta lub nawet już przeczytało całą Powieść. Czy na każdego będzie ona miała taki wpływ, jak na mnie i moją Kasię? To nie zależy ode mnie, ale od Boga. Wiem, że Powieść najłatwiej jest traktować jako zwykły, choć interesujący, thriller religijno-polityczny. Można też powiedzieć, że jest to czysta fikcja, jakaś dziwna interpretacja dni ostatecznych opisanych w Biblii. Że jest to wręcz fantastyka, gdyż opisane pochwycenie, plagi oraz inne następujące po sobie wydarzenia w świetle nauki nie mogą mieć miejsca. Jednak wówczas zachęcam do sięgnięcia do źródła. Zostaw drogi czytelniku Powieść, a zerknij do Słowa Bożego. Czy to także jest fantastyka? Jeśli wierzysz w Boga, to uwierz także Bogu. Ta różnica może zadecydować o Twoim zbawieniu.

 

Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności nikt, kto wierzy we mnie Ew. Jana 12:46

Amen.